Polacy kochają Kevina

Kultowy już film Kevin sam w domu stał się obiektem żartów i narzekań w ostatnich latach z powodu występowania w corocznej bożonarodzeniowej ramówce Polsatu. W tym roku polską sieć obiegła sensacyjna wiadomość: Kevina nie będzie! Czy ta nowina okazała się czymś radosnym? Ależ nie! Polacy to jednak nieprzewidywalny naród;)

W mgnieniu oka pojawiło się wiele głosów sprzeciwu wypływających od osób, dla których Kevin stał się elementem świątecznej tradycji. Dziesiątki tysięcy użytkowników Facebooka dołączyły do grup „poparcia” dla tegoż filmu.

Po raz kolejny okazało się, że internauci to spora siła, bo Polsat postanowił spełnić życzenie i nie niszczyć Polakom świąt. Film zostanie wyemitowany! Ufff…

No to ja już wiem, co na pewno obejrzę w święta;)

Zasypało…

Śnieg, śnieg i jeszcze raz mróz. Wieje, sypie. Zima zagościła u nas dopiero kilka dni temu, a już wielu osobom dała się we znaki.
Choć praktycznie jeszcze dobrze się nie zaczęła, to już niejedno przekleństwo na jej temat słyszałem.

Jestem trochę bardziej pozytywnie nastawiony, niż ci wszyscy przeciwnicy tej pory roku. Mnie się taki stan rzeczy całkiem podoba. Być może dlatego, że w ostatnich latach o prawdziwej zimie mogliśmy jedynie pomarzyć. Za wyjątkiem zeszłorocznej, ale dla mnie to była taka zima „na niby” – no bo święta bez śniegu? Bleeee… Po cichu liczę na to, że w tegoroczne święta Bożego Narodzenia  moje okolice zostaną przykryte zaspami. Co najmniej metrowymi;)

Choć pewnie mój stosunek do śniegu i wszystkich spraw z nim związanych zmieni się za kilka miesięcy, to jednak na razie nie mam nic przeciwko ostrej zimie.

Całą tę radość mąci współczucie w stosunku do osób, które nie mają się gdzie podziać w te zimne dni. Dla kogoś, kto nie ma domu, nie ma gorszej pory roku. W momencie, gdy to piszę, prognozy Onetu zapowiadają ponad 20-stopniowy mróz tej nocy. Przygnębiające trochę.